Młode
Ciąża u wołów piżmowych trwa około 240 dni, choć liczba ta może czasem dość znacznie się wahać. Młode piżmowoły rodzą się więc od kwietnia do połowy czerwca, najczęściej, jak to bywa u dużej liczby ssaków żyjących w zimnych obszarach, w maju. W jednym miocie najczęściej rodzi się jedno zwierzę, choć bywa stosunkowo często, że dwa. Gdy samica rodzi, nie jest nigdy sama, w przeciwieństwie do innych parzystokopytnych - otacza ją zawsze całe stado. Cielęta rozwijają się niezwykle szybko, już po tygodniu od swych narodzin potrafią, wzorem matki, skubać trawę. Mleko zaczynają ssać kilka minut po swych narodzinach. Od razu noworodki są pokryte grubym futrem, co jest potrzebne do przeżycie - bowiem kwiecień w Arktyce jest bardzo zimnym miesiącem, może być nawet 20 lub 30 stopni poniżej zera. Bardzo źle znoszą wilgoć, dlatego w przypadku opadów mogą nawet umrzeć, bowiem ulegają hipotermii, w związku z czym mokre futro nie chroni ich przed zimnem. Jednak przypadki śmierci z tego powodu są bardzo rzadkie. Piżmowoły nie są zbyt płodnymi stworzeniami - rocznie rodzi jedynie 20% zdolnych do tego samic, a gdy nie ma zbyt wiele pożywienia, to młode nie rodzą się w ogóle. Przeżywalność młodych piżmowołów jest bardzo duża, bardzo rzadko jakiś z nich umiera. Chroni je bowiem całe stado, a matka karmi je bardzo długo.